jak odnaleźć siebie

Nie możemy niczego zrobić dopóki sami nie chcemy. Wszystko zależy od pracy nad sobą, im więcej pracy w coś włożysz tym lepszy efekt uzyskasz. O mocy pokochania siebie

pielęgnacji każdego aspektu naszego życia, o zmianach które zaczynają się w nas od środka.

Spójrz na siebie

Przeczytałeś milion sentencji motywacyjnych, kolejną książkę o sukcesie, obejrzałeś kolejny podcast mocy i zwizualizowałeś sobie to co możesz zdobyć, rozbudziłeś ambicję…i co?


Po kilku dniach ledwo pamiętasz płomienny wykład mentora, wszystkie sentencje zlały się w jedno, książka wydaje się  być podobna do poprzedniej… Przy okazji, twój zapał wrócił do poziomu “zero” i ze smutkiem stwierdzasz, że nie nabyłeś razem z książką szczęścia ani siły żeby o nie zawalczyć. Co zrobiłeś źle?
Z
W tym wszystkim tak naprawdę nie ma nic złego, ale żeby wszystko działało jak należy musi mieć swój czas. Motywacja jest ważna, ale trzeba wiedzieć kiedy po nią sięgnąć i jak z niej korzystać. Wszyscy szukają przepisu “instant” na sukces, myślą że płacąc za drogie warsztaty czy książki od razu przejdą proces, na który potrzeba tygodni czy miesięcy. Nawet najlepszy trener nic nie wskóra jeśli zmiany nie wyjdą od Ciebie i nie będziesz ich chciał.  Łatwo skoczyć od razu na głęboką wodę, ale najpierw trzeba nauczyć się pływać. 😉

Zmiana od środka

To musi się zadziać w twojej głowie, widzę to jak pęknięcie skorupy i stopniowe porzucenie tej części siebie, która nas w jakiś sposób uwierała, może czasem blokowała  i naprowadzenia swych myśli na nowe tory. Nie ukrywam – to tytaniczna praca nad sobą każdego dnia, ale możliwa. Nie zadzieje się to dziś, jutro, za tydzień – daj sobie czas działaj, a w końcu zobaczysz efekty. Zauważyłam, że jeżeli zaniedbujemy jedną sferę życia, to wychodzi to w innej, więc zmiany trzeba zacząć od środka, w każdej sferze naszego życia. Nawet najlepiej zarabiająca szefowa będzie tak naprawdę nieszczęśliwą osobą jeżeli nie będzie akceptowała i kochała w pełni siebie, nie będzie widziała sensu w tym co robi i z roku na rok poziom jej smutku będzie rósł. To nie zależy od wieku, płci, statusu społecznego,  po prostu oszukiwanie samego siebie na dłuższą metę ma zły wpływ i powoli wyniszcza naszą psychikę.


Moja historia, samoakceptacja i pokochanie siebie


Sama byłam w tym miejscu, wydawało mi się, że nic nie potrafię, do niczego się nie nadaję, a stało się tak bo nie słuchałam własnego ja, nie rozumiałam, że sama jestem kierowniczką swojego życia, biegałam za głosem innych, za ich pomysłami i celami, gubiąc się całkowicie po drodze.

Tkwiłam w martwym punkcie, wkurzając się na siebie coraz bardziej, winiąc za swoje niepowodzenia cały świat począwszy od rodziców, na znajomych i partnerze kończąc. Wydawało mi się, że wszyscy wokół odnoszą sukcesy – co mnie jeszcze bardziej bolało, a teraz wiem,  że działo się tak bo nie działałam, czekałam na szczęśliwy traf, który nie nadchodził.

Po latach wyczerpana gonitwą, sfrustrowana na maxa brakiem celu zaniżyłam poczucie swojej wartości prawie do zera. W międzyczasie harowałam jak wół,  przywdziewałam różne maski, udawałam mądrzejszą, silniejszą niż jestem ale w środku aż kipiała żałość od zmarnowanych lat i talentów.

Wstrząs, marsz ku zmianom i szczęściu

W końcu przyszło to “trzęsienie ziemi”, to wydarzenie które skruszyło moją skorupę i pozwoliło na rozpoczęcie zmiany. Wtedy czułam jakby ktoś otworzył mi oczy, zdałam sobie sprawę, że długo szłam po omacku.

Kiedy zaczęłam to wszystko rozumieć, zaczęłam dużo czasu przebywać sama z sobą, bacznie się sobie przyglądałam, poznając się na nowo i akceptując siebie taką jaką jestem NAPRAWDĘ. Miałam mocne postanowienie pracy nad tym co mogę zmienić (swoimi nawykami, postawami, asertywnością), wyrzucając przy okazji z głowy sabotażystę krzyczącego, że już za późno, że nie warto.

Dałam sobie przyzwolenie na to, że mogłam popełniać błędy, ale zdecydowałam się je naprawić, a marnotrawstwu mojej wiedzy i talentów powiem zdecydowane “STOP”. A to co do tej pory udało mi się nauczyć postanowiłam wykorzystać najlepiej jak potrafię i niech to stanie się moim bogactwem.

Wtedy, na moje szczęście, trafiłam na właściwych ludzi, którzy dali mi narzędzia do pracy nad sobą, a reszta już należała do mnie.

Zdawało mi się, że od kiedy podjęłam tę decyzję, wszystko wokół zaczęło mi sprzyjać. Zachęcona pierwszymi zwycięstwami, chciałam coraz więcej, czułam się silniejsza, pewniejsza siebie, a zarazem spokojna, jakbym odzyskała wewnętrzną równowagę.

Masz problem? Działaj, Twój los kształtuje się w momentach podejmowania decyzji

Piszę Ci o tym wszystkim, ponieważ zauważyłam, że sporo ludzi zmaga się z tym samym problemem i chcę ci pomóc go zdiagnozować i wyleczyć. Z drugiej strony rozumiem, że czasem łatwiej powiedzieć jest “nie umiem, nie potrafię, nie chcę” i dobić się tym jeszcze bardziej. Trudniej jest powiedzieć “spróbuję, potrafię, zrobię i chcę” z taką samą siłą ale to właśnie odwrócenie naszego myślenia jest jednym z podstaw całej przemiany. Tutaj widzę jak wielki jest obszar działania dla trenerów, coachów i doradców,  jak ważne jest indywidualne podejście do każdej osoby, jak wielu ludziom można pomóc.

Nie każdy rodzi się człowiekiem z pasją lub człowiekiem sukcesu, raczej się nim staje w wyniku dłużej trwającego procesu. To jak siebie postrzegamy, czy nam ze sobą jest dobrze, czy się kochamy, stanowi klucz do sukcesu. Nasza miłość do nas samych przejawia się na wielu płaszczyznach – to dobre odżywianie się, aktywność fizyczna,  dbanie o sen i odpoczynek. To rzeczy, które możesz zrobić już dziś, które rozstrzygają się na poziomie codziennych decyzji. Ważne żeby zacząć działać u podstaw, znaleźć przyczyny i leczyć.

Moc jest w Tobie

Wiem, że w każdym z nas jest siła do zmian, masz ją i TY. Mam też nadzieję, że ten dość osobisty tekst będzie dla Ciebie tym trzęsieniem ziemi, tym bodźcem do zmian, że dzięki niemu nie będziesz tracił ani jednego dnia więcej tkwiąc w toksycznych relacjach, miejscach i myśleniu, że nie będziesz czekał aż inni zrobią to za Ciebie bo decyzja zawsze należy do Ciebie! Namawiam cię do tego gorąco, bo wiem że jeśli impuls wyjdzie od Ciebie, z samego środka twojej duszy, to będzie miał prawdziwą moc budowania. Do tego jeśli połączysz to z odpowiednimi narzędziami to zobaczysz wspaniałe efekty pokochania siebie i samoakceptacji.


Osiągniesz coś co jest najważniejsze, czego nie można kupić, a co można wypracować – czyli silne JA.

Co Ci to da?

Asertywność, czyli mówienie TAK i NIE, szacunek do siebie, poczucie własnej wartości. To wszystko jest razem połączone i jedno wypływa na drugie.

Wiem, że samemu może być trudno, dlatego proponuje Ci także moje wsparcie. Zasługujesz na na zmianę, na rozwijanie swoich talentów.

Zrób ten pierwszy krok!

A Ty, dasz radę sam czy potrzebujesz pomocnej dłoni?

Jak odnaleźć siebie?

Jeden komentarz do “Jak odnaleźć siebie?

Możliwość komentowania została wyłączona.

Przewiń na górę